Przedstawiam test odkurzacza SAMSUNG NaviBot Silencio SR8895, który przeprowadziłem pod kątem usuwania psiej sierści i brudu wnoszonego przez zwierzęta na łapach. Bardzo często właściciele psów szukają odkurzacza, który pomoże w utrzymaniu czystości w domu. Są bardzo dobre modele (Animal Care) odkurzaczy o dużej mocy, ale mają jedną podstawową wadę – nie odkurzą za Ciebie. Sprawdzmy, czy NaviBot Samsunga da rade psim zabrudzeniom.

Film przedstawia test na dwóch nawierzchniach najczęściej spotykanych w domach: kuchennym gresie oreaz na łazienkowym dywaniku, bo przecież psy uwielbiają wylegiwać się na dywanikach pozostawiając tam ślady w postaci zbitych kłaczków. Oczywiście podobnie jak na podłodze w kuchni odkurzacz będzie zachowywał się na podłodze z paneli lub parkiecie, a dywanik pokazuje możliwości odkurzacza na dużym dywanie.

Na pierwszy ogień – test na gładkiej powierzchni. Ze zdobyciem sierści nie było problemu, bo mój pies gubi ją prwie przez cały rok… Równie łatwie było zgromadzenie piachu i brudu wnoszonego po spacerach na psich łapach. Wystarczyło 2 dni nie sprzątać ;]


 

ZOBACZ JAK NAVI BOT RADZI SOBIE Z ODKURZANIEM PODŁOGI PEŁNEJ PSIEJ SIERŚCI

Test obejmował tryb standardowy, automatyczny. Odkurzacz ma wiele możliwości poprawienia jego pracy, takich jak np. tryb dokłądnego sprzątania krawędzi, ale postanowiłem sprawdzić jak upora się z brudem w trubie AUTO. I tu przykra niespodzianka – NaviBot po kilku minutach stwierdził, że jest już posprzątane i ochoczo ruszył do bazy, żeby podładować baterie po skończonej pracy. Oczywiście, że mu w tym przeszkodziłem, bo zostawił dużo nieposprzątanych kłaczków i piachu. Po przełączeniu go na tryb pracy MAX, który polega na tym, że odkurzacz pracuje do rozładowania baterii, a poźniej po naładowaniu może wznowić pracę i dokończyć to, co zaczął. Wystarczyło dodatkowe 15 minut, by podłoga w kuchni wyglądała na posprzątaną. Piszę “wyglądała”, bo na pierwszy rzut oka jest czysto, ale po dokładniejszym przyjrzeniu można dostrzec kłączki w trudno dostępnych dla odkurzacza miejscach (tam gdzie się po prostu nie mieści) oraz w kątach, do których z uwagi na okrągły kształt ciężko mu dotrzeć. Ale ogólnie – nie jest źle. Podłoga jest wysprzątana, a pojemnik odkurzacza pełny psiej sierści i piachu.

Gdyby odkurzacz popracował dłużej oraz przy włączonym trybie dokładnego sprzątania krawędzi – efekt mógłby być jeszcze lepszy. A nakładka z mikrofibry zebrałałaby kurz troszke dokładniej. Ale i tak czwórka z dużym plusem za czystą podłogę się należy.

Teraz czas na dywanik. W trybie auto sprawnie poradził sobie z psimi kłakami, które powbijały się dość głęboko w dywanik ale podobnie jak na gładkiej powierzni dodatkowe 15 minut pracy w ntrybie TURBO sprawiło, że szybko obracająca się szczotka powyciągała zbitą sierść. Zostały jeszcze drobne niedociągniecia w postawi kępek kłaczków, ale to można zebrać ręką.

ZOBACZ CZY NAVI BOT USUNIE PSIĄ SIERŚĆ Z DYWANU.

Moim zdaniem sprzątanie NAviBota daje wrażenie posprzątanych powierzni, bo zbiera kurz, piach i wszystkie stałe zanieczyszczenia. Nikt raczej nie chodzi na czworakach i nie przygląda się podłodze (no, chyba, że gościmy Perfekcyjną Panią Domu, bo testu białej rękawiczki odkurzacz NaviBot raczej nie przejdzie pozytywnie…) dlatego ogólne wrażenie jest pozytywne. Niestety NaviBot raczej nie zastąpi moim zdaniem tradycyjnego odkurzacza, ale może być jego doskonałym uzupełnieniem. Skuteczność zasysania śmieci jest o wiele mniejsza, niż w standardowym odkurzaczu, bo gdzie NaviBotowi z mocą 40W do zwyklego Zelmera czy Electroluxa o mocy 1600-2200W? Gdyby nie specjalnie wyprofilowana szczotka pod spodem odkurzacza oraz szczotki boczne zgarniające zanieczyszczenia – byłby mniej skuteczny niż zwykła zmiotka z szufelką. A tak – daje radę. Jest w zupełności wystarczający do bieżącego utrzymania czystości. No i robi to sam, co jest dużym plusem. Pozwala to na wykorzystywanie go w trakcie nieobecności w domu. A gdy włączymy go będąc w domu, hałas jest na tyle nieuciążliwy, że można bez problemu oglądać TV, słuchać muzyki czy prowadzić rozmowę, w trakcie, gdy urządzenie spaceruje po pokoju.

Test odkurzacza Samsung NaviBot Silencio, który przeprowadziłem, dobitnie pokazuje wady i zalety urządzenia. Zachęcam do obejrzenia video z testu odkurzacza. I życzę, aby odkurzacz dobrze się sprawował tym, którzy już kupili, albo dopiero zamierzają go kupić.


 

PODSUMOWANIECzy Samsung Navi Bot po odkurzaniu sam nadaje się do czyszczenia? Czy sierść, kurz i brud blokują szczotki i koła napędowe, uniemożliwiając odkurzanie? Jak oczyścić odkurzacz Samsung Navi Bot?

 

Poniżej test z odporności Navi Bota na psie kłaki, który przeprowadziłem na Waszą prośbę ;-)

 

Część pierwsza testu – jak mocno sierść, kurz i brud dostają się do kół i bocznych szczotek odkurzacza? Jak go wyczyścić?

 

Część druga testu – jak mocno sierść, kurz i brud dostają się do głównej szczotki odkurzacza, filtra i okolic pojemnika na brud?

Odkurzacz Samsung Navi Bot bardzo dobrze radzi sobie z psią sierścią, ale czy wpływa ona na jego działanie? W ciągu pół roku użytkowania nie zdarzyła mi się sytuacja, by sierśc zablokowała głowną szczotkę lub owinęła się na tyle mocno wokół bocznych szczotek żeby je zatrzymać. Ale znacznie zmiejsza wydajnośc odkurzacza, który zostawia wszędzie kępki niepozbieranej sierści jeśli sam jest zakłaczony. Po pracy w ciężkich warunkach sam odkurzacz nadaje się do odkurzenia. Po skończonej pracy wyraźnie widać zbitą sierść która znajduje w kołach napędowych oraz w małym obrotowym kółku jezdnym umożliwiającym skręcanie.

Sierść owinęła się również wokół bocznych szczotek, ale nie spowodowała ich zablokowania. Nie zmienia to jednak faktu, że trzeba ją usunąć. Tak samo kółko obrotowe, choć nadal pracuje bez probmemu warto je oczyścić, żeby sierść nie zablokowała go podczas kolejnych cykli odkurzania.

W najgorszym stanie jest szczotka główna – nic dziwnego, to przecież ona napracowała się najbardziej podczas zbierania psich kłaków. I to widać, bo pomimo, że większość z nich jest w pojemniku, szczotka jest cała w sierści. W takim stanie nie można jej zostawić.

Jak widać, Navi Bot pozbiera sierść i kurz, ale sam też wymaga czyszczenia, szczególnie przy pracy w tak ekstremalnych warunkach jak dom, w którym mieszka pies gubiący sierść. W filmie dostępnym powyżej znajdziecie wskazówki jak oczyścić odkurzacz Samsung Navi Bot, by był gotowy do dalszej pracy.

Marcin Grzegorczyk

3 Comments

  • piokrza pisze:

    Witam, chciałbym zapytać jak sprawuje się funkcja Pet Hair Care w tym odkurzaczu i czy faktycznie zapobiega nawijaniu się sierści zwierzęcej wokół szczotki odkurzacza? Pzdr.

  • Marcin Grzegorczyk pisze:

    Szczotka Pet Hair Care zbiera sierść tak jak widać w teście. Co do jej funkcjonalności to przy sierści Basseta o dł. ok 2-3 cm nie mam zastrzeżeń. To raczej sztywna sierść, a nie długie włosy tak jak u niektórych psów (york, pudel, shih-tzu) – tu mogą być z tym problemy ;]

    Jeśli chodzi o zawijanie się wokół szczotki, to co 2-3 dni należy dokładnie powyciągać sierść ze szczotki, bo niestety się tam gromadzi razem z kurzem. Tak jak w prowadnicy małego kółeczka oraz wokół kół napędowych – to istna zmora, bo po każdym odkurzaniu można wyciągnąć z tych zakamarków spore ilości zbitej sierści. Cieżko powiedzieć czy się zawija, bo przy długości sierści ok 3 cm raczej się wbija w włókno szczotki, niż zawija dookoła niej. Na pewno nie przeszkadza w pracy szczotki i jej nie zatrzymuje, tak samo jak nie blokuje kół napędowych oraz małego kółka pod spodem odkurzacza.

    W teście zająłem się pokazaniem czy i jak odkurzacz zbiera sierść, a nie tym czy się przy tym bardzo “zakłacza”, ale wkrótce i taki test zrobie, bo jeśli jest zapotrzebowanie na takie informacje, to czemu nie?

    Pozdrawiam

    Marcin Grzegorczyk

  • piokrza pisze:

    Widziałem czyszczenie po pracy Navibota na YT. Dziękuję ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*